Strona główna | Mapa strony | Kontakt
URZĄD GMINY
KONTAKT
INWESTYCJE I PROJEKTY
SAMORZĄDOWY INFORMATOR GMINY
BUDOWA NAPOWIETRZNEJ LINII 2x400 kV
OGŁOSZENIA
PRACOWNIA CERAMICZNA
KATALOG Z INFORMACJAMI
MAPA SERWISU
BIBLIOTEKA PUBLICZNA
GALERIA
ZDROWIE
KRUS - INFORMACJE DLA ROLNIKÓW
GMINNY OŚRODEK KULTURY I SPORTU
OŚWIATA
SPORT
TURYSTYKA
WYKOPALISKA W PNIU
OCHOTNICZA STRAŻ POŻARNA
LOKALNA GRUPA DZIAŁANIA
SZKOLENIA
Ustalanie przebiegu linii 400kv
POLICJA
TELEFONY ALARMOWE
GMINNE KOŁO EMERYTÓW,RENCISTÓW I INWALIDÓW
PODZIĘKOWANIA
ADOPCJA ZWIERZĄT
ROZKŁAD JAZDY
AKTUALNOŚCI Archiwum
- 2018
- 2017
- 2016
- 2015
- 2014
- 2013
- 2012
- 2011
- 2010
- 2009
- 2008
- 2007

Ponad sto szopek, a każda jedyna w swoim rodzaju. Z plasteliny, włóczki, pierników, drewna, gliny, ziół, a nawet z makaronu. To wszystko można było podziwiać w podtoruńskim Przysieku.

Za tę szopkę Henryka Kuk z Ostromecka zdobyła III miejsce w konkursie

(Fot. Lucyna Talaśka-Klich)

W sali ośrodka doradztwa rolniczego, gdzie wystawiono konkursowe szopki, błyskają flesze. - Tato, zrób zdjęcie tej z piernika - prosi nastolatka stojąc przed szopką upieczoną przez dzieci z Gądecza. - Ale czad! - dodaje. - Tylko czy Jezusa albo Maryję będzie można po świętach zjeść? Trochę głupio, no nie?



Chusta dla Maryi
10-letni Adam Gańczewski z Zespołu Szkół w Rynarzewie przyznaje, że z figurkami miał największy problem. - Najtrudniej było Maryi tak nałożyć chustę z plasteliny, żeby włosów nie zakryć. Ale udało się. Przed szopką Adasia też błyskają flesze.

Z kolei przed dziełem Henryki Kuk z Ostromecka do zdjęć pozują całe rodziny. - Tylko nie zasłaniajcie mi wielbłąda - mówi kobieta do męża i dzieci. - Wielbłąd powstał ostatni - mówi pani Henryka. - Wcześniej, nie wiedząc jeszcze o konkursie, zaczęłam robić szopkę. Tak z nudów, bo jestem bezrobotna. Bryły powstały ze styropianu. Na to nakładałam masę papierową. Jak przyschła, to formowałam figurki i wydłubywałam styropian.

- Od tego wydłubywania przez dwa tygodnie styropianowe kulki mieliśmy w całym domu - dodaje jej mąż Marian. - Ale to nic, dumny jestem z żony. To nie pierwsza szopka autorstwa pani Henryki. Jedną podarowała bydgoskiemu hospicjum. Czy zrobi kolejne? - Trochę miejsca w domu taka szopka zajmuje - mówi pan Marian. Żona szybko rozwiewa jego wątpliwości: - Będzie miejsce, gdy tę oddamy do świetlicy w Ostromecku.

Mikołajki na dachu
Pachnąca ziołami szopka to praca Alicji Ożóg z Kozielca. Do jej budowy posłużyły m.in.: jarzębina, len, mikołajki, nawłocie, krwawniki, wrotycze, trzcina, kukurydza, proso, szyszki, gałązki wierzby mandżurskiej, glina i masa solna. Efekt? Małe dzieło sztuki.

Ogromną i piękną szopkę przygotowali też uczniowie Niepublicznej Szkoły Podstawowej w Racicach. - Nie została nagrodzona, ale to nic - mówi Anna Lebiedzińska, opiekunka uczniów. - Chcieliśmy pokazać, że nasze dzieci mają duży talent. To się udało.

poleć artykuł wersja do druku  





Copyright © 2007 by Logonet